Dzisiaj zrobiłem krótki wypad na targi do Łodzi. Żeglarstwo uprawiam od święta, bo częściej jestem w wodzie niż na wodzie (w sensie pływanie, nurkowanie), jednak z przyjemnością pooglądałem sobie, to co nasze krajowe stocznie mają do zaoferowania. Dla mnie jako człowieka od kompozytów bardziej oprócz nowych kształtów statków rzuca się w oczy jakość wykonania, technologie itp. Pewnie każdy producent chce robić jak najlepiej, najszybciej za jak najmniejszą kasę. Rynek dóbr luksusowych w dobie kryzysu ciśnie na niską cenę maksymalnie. To wymusza to, co później widać na kadłubach, czyli printing, smugi i inne niepożądane “sytuacje”. Było to widać dzisiaj, oj było na niektórych jednostkach. Co robić, by sprzedać ceną ? Czy może próbować sprzedać jakością ? Czy może próbować zrobić jakość za małe pieniądze ? Odwieczne pytanie. Ja myślę, że w Polsce prędzej, czy później wygra zaawansowana technologia wytwarzania jachtów czyli infuzja, RTM czy nawet pultruzja. To jak szybko firmy wykorzystają dostępne na świecie technologie, oraz jak szybko zainwestują w wiedzę i będą potrafiły to przełożyć na efektywną produkcję będzie decydowało o wartości i sukcesie firm. Ogólnie targi łódzkie są ok, zarówno marketingowo (dwuznaczność i organizacja) jak i geograficznie (centrum Polski) mi pasuje jak i pewnie reszcie Polski też. Oby tak dalej…
Dzisiaj zrobiłem troszkę zdjęć, więc zapraszam do oglądania:
YouTube:
Pełna rozdzielczość: TU
Komentarze
Prześlij komentarz